Haftuję od ponad 10 lat, jednak dopiero teraz wpadłam na pomysł, żeby dokumentować w jakiś sposób postępy w haftowaniu : Oczywiście robię zdjęcie każdemu obrazkowi, który wychodzi spod igły...ale fajnie by było oglądać je w trakcie powstawania....
Kategorie: Wszystkie | Archiwum | Dzidzia | Książki | Moje haftowanie | Moje storczyki | NASZ ŚLUB :)
RSS

Moje haftowanie

piątek, 07 sierpnia 2009

To mój ostatni wpis na tym blogu...

Wczoraj powróciłam do haftowania mojego żurawia gdańskiego z Haftów Polskich.

Niewiele zrobiłam, bo tylko to, co zakreślone, resztę wyhaftowałam dawno temu.

Może na razie nie wygląda efektownie, bo kaftuję jedną nitką na takiej gęstej kanwie - chyba 20ct, poprzedni obrazek Sandomierz robiłam dwiema nitkami i to wyglądało i haftowała się fatalnie, bo za bardzo naćkane... teraz jednak są prześwity, ale myślę, że jak się upierze, to ta kanwa się minimalnie skurczy i prześwity znikną. Trochę roboty będzie z tym Gdańskiem, ale dam radę...
...to i tak mniejszy obrazek od tego, jaki zamówił sobie u elishafciarki jej maż ;)

* * * * * *

No... a tak w ogóle to jutro bierzemy ślub... i jakoś tak wcale się nie denerwuję tym faktem :)

W zasadzie nie podoba mi się to, że sie przeziębiłam, no ale już dziś jest lepiej, tylko trochę kaszlu i kataru mam.. syropek z cebuli to cudowny lek na przeziębienie, tylko szkoda że taki ochydny w smaku.

Tak więc zgodnie z moimi zapowiedziami przenoszę się na blogspot.com... gdzie bardzo serdecznie wszystkich odwiedzających mój blog zapraszam!!!

A po weekendzie powrócę już nie jako bebezet... zostanie samo bebe.. albo bebegie :)

niedziela, 02 sierpnia 2009

Dziś wreszcie skończyłam moją poduszeczkę :)

Wczoraj kupiłam wszystkie niezbędne akcesoria...

Niestety mój telefonowy aparat zmienił kolor tasiemki i koralików... są bardziej fioletowe... w sumie koraliki są takie niebiesko-fioletowe opalizujące... ale znakomicie pasują do całości. A perełki kupiłam na wszelki wypadek... napewno kiedyś do czegoś się przydadzą.

Tak wyglądały dwie strony podusi...

A tak gotowa poduszeczka...

Oczywiście szyłam ją ręcznie, ściegiem za igłą c jedna kratkę...
myślałam że zwarjuję... maszyną to bym szybko przeszyła, ale niestety nie posiadam na razie...
...ale bardzo mi się podoba, jestem bardzo zadowolona z efektu końcowego...
...już się nie mogę doczekać, kiedy ją użyjemy... Mojemu Przyszłemu Mężowi również się podoba :)

A tu takie zbliżenie...

Teraz mam w planach zabrać się wreszcie za mojego Żurawia Gdańskiego...
...ale w międzyczasie zrobię kartkę z okazji urodzenia się dziecka i chyba jedną kartkę imieninową...

czwartek, 30 lipca 2009

Wczoraj wieczorkiem przysiadłam i dorobiłam wstęgę z datą i jeden z 4 napisów... bardzo przyjemnie się haftuje takie maleństwa...

Juz się nie mogę doczekać jak skończę... W końcu pozostało tylko 9 dni :)))))))))))))))))

tylko mam dylemat... hafcik ma byc ozdobiony koralikami... pomijam fakt, że nie wiem jaki kolor wybrać, ale z doświadczenia wiem, że kanwę z koralikami bardzo źle się prasuje po upraniu... i nie wiem, kiedy mam te koraliki przyszyć, bo znowu jak upiorę, uprasuję i przyszyje, to może się trochę pognieść. Znowu jak uprasuję z koralikami, to będzie pogniecione wkoło tych koralików... I tak źle i tak niedobrze... może ktoś mi doradzi, bo na pewno kiedyś któraś z Was robiła coś z koralikami... No i nadal się zastanawiam nad drugą stroną podusi...

I jeszcze nie wiem, jak przyszyć taki grubszy sznurek na szwie :)
Albo może lepiej obszyję koralikami... kupię takie perłowe :) Tak, to jest dobry pomysł...

* * * * *

A Mój Skarb nie miał dziś w nocy tak wysokiej gorączki jak poprzednio... rano tylko mu wzrosła do 37,6 no ale to zawsze lepiej niż 38... Mam nadzieję, że wreszcie go opuści to coś co go męczy :(

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 44
Zakładki:
Ciekawe strony
Hafty - blogi zagraniczne
Kolczyki szydełkowe
Tu często zaglądam...
Tu mnie można znaleźć
























free counters