Haftuję od ponad 10 lat, jednak dopiero teraz wpadłam na pomysł, żeby dokumentować w jakiś sposób postępy w haftowaniu : Oczywiście robię zdjęcie każdemu obrazkowi, który wychodzi spod igły...ale fajnie by było oglądać je w trakcie powstawania....
piątek, 29 sierpnia 2008
Wczoraj dokończyłam ostatniego motylka...



ale nie chciało mi się już robić więcej...więc są tylko trzy:


Zaczęłam już psa Pluto na kołderkę dla Wiktorii. Ale coś mi się zdaje, że szybko go nie zrobię, bo duży jest (100x97 krzyżyków). A przed chwila odczytałam wiadomość, że na kołderke dla Sebastiana nie zdązyłam z zapisem, z czego się nawet cieszę, bo nie wiem, czy bym dwa kwadraty zrobiła na 26 września. Teraz musze się skupic na pieseczku i zacząć coś na prezent urodzinow. Myslę, że będzie to misio z kwiatkiem :)
czwartek, 28 sierpnia 2008
Właśnie zapisana zostałam na kolejny kwadracik: Pies Pluto dla Wiktorii. I zgłosiłam się na jeszcze jeden: Krówka. Teraz czekam na zaakceptowanie :)

Wczoraj cały dzieńfatalnie się czułam, przyszłam z pracy ledwo żywa i wskoczyłam do łóżka. Nawet nie miałam siły haftować. Dopiero wieczorem, jak ciutkę lepiej się poczułam, zabrałam się za motylki.
Motyle środkowy - już z czułkami:



Motylek z lewego dolnego rogu:





Motylek z prawego górnego rogu - rozpoczęty:



Planowałam zrobić jeszcze po jednym w lewym górnym i prawym dolnym rogu, ale zrobię tylko przy tym środkowym ze dwa malutkie w tych samych odcieniach i starczy, bo mam dużo roboty w najbliższym czasie.
środa, 27 sierpnia 2008
Na wstępie dziękuję wszystkim za tak liczne odwiedziny...niestety z braku czasu przegapiłam 3000-czne odwiedziny :((( Ale w takim tempie to za chwilę stuknie 4000 :) więc nie ma się co martwić :)

Udało mi się wreszcie zacząć motylki...zaczęłam haftowac bezpośrednio na lnie, ale ze względu na nierówny splot nitek, wyszło BEZNADZIEJNIE!!! Taki chudy i wydłużony...w ogóle nie przypominał motyla tylko jakis flak. No więc niewiele myśląc wyprułam nitki i podłożyłam kanwę i pierwszy motylek wyszedł tak:



Brakuje mu czułek, ale tylko na zdjęciu...zaczęłam drugiego, ale zapomniałam sfotografować... śliczne te motylki wychodzą....chyba zrobię ich więcej niż planowałam :)
Teraz w planach na najbliższy czas mam obrazek urodzinowy dla Madzi (na 15 wrzesnia) i tryptyk brzozowy do kuchni - jak najszybciej :))))

A w ogóle to byłam na zakupach i kupiłm 5 nowych ściereczek do haftowania, kanwę Aidę 14 i igłę nr 26. A wczoraj wieczorem tak sobie myślałam o kupnie jakiegoś lnianego albo podobnego obrusa i wyhaftowaniu na nim jakiegoś ładnego motywu...może lawendowego, bo salon będzie w delikatnym fiolecie...tylko najpierw musimy nabyć stół, żebym wiedziała, jaki rozmiar tego obrusa :))) Ale to chyba już niedługo :))))))))))))))))))))

P.S. No i mój kołderkowy konik dotarł gdzie trzeba :) --> Konik w kołderkowie
Umieściłam go w galerii, niebawem powinien zostać zaakceptowany i umieszczony do publicznego oglądania :)
Niestety przegapiłam ostatnie zapisy, a taka fajna tematyka była...mogłam sobie Kubusia Puchatka wyhaftować :(((
 
1 , 2 , 3 , 4
Zakładki:
Ciekawe strony
Hafty - blogi zagraniczne
Kolczyki szydełkowe
Tu często zaglądam...
Tu mnie można znaleźć
























free counters