Haftuję od ponad 10 lat, jednak dopiero teraz wpadłam na pomysł, żeby dokumentować w jakiś sposób postępy w haftowaniu : Oczywiście robię zdjęcie każdemu obrazkowi, który wychodzi spod igły...ale fajnie by było oglądać je w trakcie powstawania....
Blog > Komentarze do wpisu

Owocny weekend...

Od mojego ostatniego wpisu przybyło dużo nowych haftów :)

Najpierw kartka na 40 rocznicę ślubu :) dla teściów :)
Oczywiście byli bardzo zachwyceni, co mnie bardzo cieszy...

* * * * *

Skończyłam wreszcie majową myszkę Round Robin - tylko z dwumiesięcznym opóźnieniem...
ale z tego co widzę, to nie jestem sama :)

* * * * *

Zrobiłam też karetczkę imieninową dla mojej pani ginekolog :) Tak haft wyglądał w sobotę...

A TU już gotowa kartka :0

* * * * *

Wreszcie oprawiłam moje kaczki w porządna ramkę z Ikei (były w antyramie)

Do tego będą moje żurawie, tylko ramkę muszę kupić większą... i chyba te dwa obrazki zawisną w sypialni... na razie jeden stoi tam na półce...

* * * * *

No i zaczęłam haftować poduszeczkę na obrączki...

Póki co bardzo mi sie podoba... tylko nie wiem z czego mam zrobić tył...

Do śłubu zostało jeszcze 10 dni... Mój Przyszły Mąż się rozchorował, od soboty ma gorączkę (tylko), która wcale nie chce spaść - nawet po dużej ilości paracetamolu... nie mamy jeszcze koszuli ani krawata... a najgorsze, że nigdzie albo nie ma takiej jak On chce, a jak już jest to nie ma rozmiaru... na szczeście wczoraj plącząc się po mieście i szukając koszuli natknęłam sie na fajny krawat... to już coś, ale chyba osiwieję do następnej soboty...
Mam nadzieję, że mnie nic nie złapie w przyszłym tygodniu, bo wtedy to już na 100% osiwieję...

* * * * *

No i tak to wygląda... cieszę się, że mam zapał do haftowania... oby tak dalej... jak juz skończę ta poduszkę, to chyba wezmę się trochę za żurawia gdańskiego - tak mam na niego chęć...

środa, 29 lipca 2009, bebezet

Polecane wpisy

  • Żuraw Gdański - reaktywacja - cz. 1

    To mój ostatni wpis na tym blogu... Wczoraj powróciłam do haftowania mojego żurawia gdańskiego z Haftów Polskich. Niewiele zrobiłam, bo tylko to, co zakreślone

  • Podusia skończona :)

    Dziś wreszcie skończyłam moją poduszeczkę :) Wczoraj kupiłam wszystkie niezbędne akcesoria... Niestety mój telefonowy aparat zmienił kolor tasiemki i koralików.

  • Nowe hafty :)))))))))))))))))))))

    Wreszcie, po długiej przerwie, naszła mnie chęć na haftowanie :) z czego ogromnie się cieszę :) Zaczełam wreszcie robić moje zaległe majowe myszki... Na razie m

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
anqu
2009/07/29 14:23:54
Hafty przepiękne, a dla przyszłego męża życzę aby w tym ważnym dla was dniu był zdrowy
-
ewkaka19
2009/07/29 18:40:16
Śliczne hafciki. Mam nadzieję, że pokażesz fotki z tej pieknej uroczystości i życzę dużo zdrówka
























free counters