Haftuję od ponad 10 lat, jednak dopiero teraz wpadłam na pomysł, żeby dokumentować w jakiś sposób postępy w haftowaniu : Oczywiście robię zdjęcie każdemu obrazkowi, który wychodzi spod igły...ale fajnie by było oglądać je w trakcie powstawania....
Blog > Komentarze do wpisu

Po kolejnej dłuuugiej przerwie..

Witajcie po mojej kolejnej dłuuugiej nieobecności...

W niedzielęwróciliśmy z 6-dniowego urlopu na Mazurach :0 Było super!!! Jeszcze nigdy nie byłam na takich prawdziwych Mazurach, wśród przepięknych jezior, pagórków porośniętych makami, bocianów i malowniczo położonych wiosek. Bardzo mi się podobało... to zupełnie inny świat niż nasze Mazowsze.

Stacjonowaliśmy w Mikołajkach, ale każdego dnia zwiedzaliśmy okoliczne meijscowości. Oto gdzie byliśmy:

Najbardziej podobały mi się spływy kajakiem po rzecze Krutynii. Pierwszy spływ był z Krutynia do Ukty, drugi z Ukty do Inzoty. Rzeczka jest śliczna, woda czyściutka, tak że na 2 metrach widac dno i pływające w niej wodorosty, miejscami jest wody po kolana albo i po łydki, mnóstwo łabędzi i kaczek, grażeli i grzybieni nawet... przepiekna dzika natura, rzeka płynie raz lasem, raz wśród łąk i pól, często rozlewa się w bagna porośnięte trzciną i inną roślinnością. Mozna spotkać np. czaplę albo inne mniej pospolite ptaki.
W czerwcu pływa niewiele osób, podobo w sezonie jest kajak na kajaku. Taki spływ kosztuje 30-40 zł, w zalezności od długości trasy. Płynie sie max 5 godzin, my się dwa razy uwinęliśmy nieco szybciej. Ale naprawdę polecam. Z Warszawy nie jest daleko, ok. 230 km, w 3,5 godzinki spokojnie można dojechać, a warto!!!!!
Oczywiście jeśli ktoś lubi pływanie kajakiem :)))

Inne piekne miasteczko to Reszel położony niedaleko Świętej Lipki i Kętrzyna. W ogóle wszystkie mazurskie miejscowości są urocze... w zabudowie dominują małe poniemieckie domki z czerwona dachówką, i obowiązkowo na co drugim kominie lub słupie gniazdo z bocianami. Wszystko najczesciej położona na wzniesieniu a w dole przecudne jeziorko...

Co do haftów to wiele sie nie zmieniło. Mam nadzieję, że koleżanki z zabawy Round Robin mnie nie zabiją za to opóźnienie, no ale cóż ja mogę na to poradzić. Nie mam na razie ochoty na haftowanie i już. Sama z tego powodu ubolewam, no ale nic na to nie poradzę. Może niedługo to się zmieni.

W zeszły poniedziałek byłam na USG. Nasz Bąbel ma się bardzo dobrze, wszystkie wyniki i pomiary są dobre, Bąbel był bardzo ruchliwy, miał wtedy 53 mm, teraz pewnie trochę mu się urosło. Dziś zaczynam 13 tydzień ciąży. To chyba 4 miesiąc się zaczął :) Przed chwilą zakupiłam sobie 4 nowe książki. Jedna o ciąży już mam i jestem z niej bardzo zadowolona.

Co do śłubu, to mamy rozwiezione prawie wszystkie zaproszenia na wesele, na ślub gorzej, ale w najbliższym czasie planujemy się tym zając. Kupiłam księge gości, obrączki już czekają na haftowaną poduszeczkę, której i tak pewnie nie zrobię, dziśidziemy do księdza po licencję na ślub do innego kościoła, sukienka zamówiona, na makijaż też się juz umówiłam, zostały mi paznokcie i włosy, tylko nie wiem gdzie w Pruszkowie ładnie robią ślubne fryzury. Nawet buty już kupiłam. No i kwiatki i jakaś bielizna została. Środek transportu też zaklepany. Jakoś powoli wszystko idzie do przodu. Zostało jeszcze niewiele ponad miesiąc.
Oby tylko pogoda jakaś znośna była, bo na razie się na nic dobrego nie zanosi.

wtorek, 23 czerwca 2009, bebezet

Polecane wpisy

  • Żuraw Gdański - reaktywacja - cz. 1

    To mój ostatni wpis na tym blogu... Wczoraj powróciłam do haftowania mojego żurawia gdańskiego z Haftów Polskich. Niewiele zrobiłam, bo tylko to, co zakreślone

  • Podusia skończona :)

    Dziś wreszcie skończyłam moją poduszeczkę :) Wczoraj kupiłam wszystkie niezbędne akcesoria... Niestety mój telefonowy aparat zmienił kolor tasiemki i koralików.

  • Chyba się przeniosę...

    W marcu założyłam sobie nowego bloga na blogspot.com. Tam mają o wiele fajniejsze opcje niż tu... Najbardziej podoba mi się, że moge obserwować kto co nowego na

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2009/06/24 07:11:03
Będzie ładnie, nie martw się. Jak już czwarty miesiąc to już pięknie. Dużo wzruszeń i nie denerwujcie się za bardzo przed tym weseliskiem :-) Będzie dobrze!
-
blogagnieszki
2009/06/24 17:34:14
miałaś super wakacje moje niestety z powodu deszczowej pogody się nie udały, to już 4 miesiąc jak ten czas leci :), a na ślub pogoda na pewno się poprawi :)
-
2009/06/27 20:27:48
Ani się obejrzysz jak minie ósmy i będziesz czekać spakowana, aż Bąbel zechce opuścić wygodne mieszkanko u mamusi. Bardzo dobrze,że sobie wypoczywałaś na świeżym powietrzu.
-
aploch1205
2009/07/02 09:09:06
Ho, ho lecisz do przodu z przygotowaniami! Już prawie wszystko masz gotowe, gratuluję :)
Ja podczas długiego weekendu po raz pierwszy miałam okazję dwukrotnie zrobić kulkunastokilometrowe spływy i mam podobne do Ciebie odczucia! Piękno przyrody oglądanej z poziomu lustra wody zachwyca: roślinność wodna i nadwodna, ptaki, inne żaby, łąki .... każdy przepłynięty metr powoduje okrzyk zachwytu :)
























free counters